pojechałem sobie z kumplami na jakiś dalszy wyjazd i spotkałem kogoś ale nie żebym znał tą osobę a jednak jakoś spodobaliśmy się sobie. pobyliśmy kilka godzin i pora była jechać dalej więc pożegnałem się z nowo poznaną osobą ale dziewczyna załkała i odeszła. gdy doszliśmy na dworzec okazało się że mamy jeszcze godzinę więc pora na pocieszanie.. jeszcze nigdy tak wyraźnie nie śniło mi się że biegnę. drogę którą wcześniej pokonywaliśmy dość długo mocno skróciłem przebiegając przez falochron i jakiś sklep, po drodze dorwałem jakąś kwiaciarnię i znalazłem dziewczynę płaczącą na ławce, szybkie przeprosiny.. szybkie ruchy.. i powrót żeby zdąrzyć na pociąg. chłopaki zagadują kierownika pociagu żeby zaczekał, ja siadam w ostatniej chwili pociąg rusza i staje.. po chwili kierownik przebiega przez pociag z przeprosinami pociąg dziś nie pojedzie! a przez megafon słychać że pociąg jest opóźniony o dobę.. uśmiech na twarzy telefon w dłoni.. poczekaj na mnie zaraz będę spowrotem..
-----------------------------------
mam remonty w domu i u babci maluję sobie zdrapuję sobie lakiier a później będę układał panele, ostatnio kożystam z wakacji i życia dzięki ekipie, a po za tym aiesec daje mi wciąż trochę przyjemnych zajęć i własie wczoraj dostała mi się propozycja wyjazdu do wrocka na jakiś kurs i się zgodzę









Previous Page12345...Next Page